Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
8464 7a7c 500
1247 3448 500
Reposted bySaper300oberzielonomikimotolittleburn
Sponsored post
Reposted bySchrammelhammelMrCoffeinmybetterworldkonikonikonikonikoniambassadorofdumbgroeschtlNaitliszpikkumyygittimmoejeschge
4579 0b6f

Zrozumiała, że co innego jest nie być szczęśliwą, a co innego byłoby być nieszczęśliwą.

— Henryk Sienkiewicz

Otóż, jeśli musisz przekonywać i namawiać siebie samego do powiedzenia ‘tak’, to znaczy, że dusza mówi ‘nie’. Zapamiętaj - jeśli dusza mówi ‘tak’, to nie musisz sam siebie przekonywać.

— Vadim Zeland
Reposted bySkydelanoutofmyheadagatojaadissapointedbutnotsuprisedBloodEvewhatever18irbjarbirblovesweetsfullmoonguerrieraanulujmalinowowatoffifeeblithelyhwaitingitemizecallmezuzeternianoelyajustonebulletitwaspainuciekamnotperfectgirlkarolsss

a może to tak właśnie miało być
że spotkaliśmy się w złym miejscu i o złej porze
w nie takich okolicznościach
i podczas złego oddziaływania księżyca

może spotkaliśmy się
w nie ten wtorek
może spojrzeliśmy na siebie
w nie ten sposób
może to wina drobnostek
że nie wyszło nam na amen

a może to odgórny plan
jeden z tych cudów
w które zawsze trudno uwierzyć

i spotkaliśmy się nie po drodze
żeby w pewien idealny wtorek 
wpaść na siebie na ulicy
spojrzeć w idealny sposób
i zakochać się na amen

— marta masłyk
Reposted bygoblamesouteveritas1outofmyheadpodkreslajmnietakatambasienkanecropixiechockolatehopeeMsChocolatedeparteramkejtrozentuzjazmowanaonlyhopeJulaHeartworthittopkooinspirationsiwannabeyourgingerowaablackheartgirlfrytkatosiadobbyncmspyourdreamscametruedissapointedbutnotsuprisednotperfectgirlRozanopalcaJutrzenkaheartbreakwikszjethraostatnia-melodiaprzeblyskitak-niewieleblackmoth7desperateeeigulRoaraAvisohmydeerultrafioletowapatronusitwaspainmyszkaminniebrightdiamondhereyesjustanotherdreamercrambierzzkropkaelinelaaugustusBlindnesspierogiruskiewonderwallpolyphonicsoulsugarvenommilchcieszesieparradiseeheadsbangbangRozanopalcaJutrzenkacalyzezlotaKawaiiNamidasleepingsicknesswonderwalldobbywickednancymyuiammistakemyszkaminnieblackcatohshitwalkthemooncinnamongirlkochajmnieottakczekoladowezatraceniejustjustjustAmerebotanyplayframbuesa12czerwcainto-blackAmerethedayaftertomorrowsoviolentlyzielonooxytocin
Razem z kurzem na książkach, z odciskami palców na szkle (ostrożnie, nie rzucać), razem z kartką na cukier i krzyżem na drogę (ostrożnie, nie upuszczać); przeprowadzam się razem z pisaniem na kolanie, z tysiącem terminów na głowie (ostrożnie, nie przesuwać); z tysiącem na czarną godzinę (ostrożnie, nie przeczuwać), razem z miną na schwał i raną na przestrzał, z obietnicą na odczepnego i nadzieją na wyrost (ostrożnie, nie dowierzać), razem z zacznijmy na nowo i odpukać na wszelki wypadek i wszystko na próżno, i razem z tą miłością, która jedyna mi zostanie na zawsze, na przekór i naprawdę, ostrożnie, tragarze, to wszystko jest znacznie cięższe, niż na to wygląda.
— Stanisław Barańczak

jest jeszcze, także wiele w nas..

Niech no tylko Słońce, trochę zacznie się odwdzięczać za to, że cały układ planet nazwaliśmy słonecznym. Niech no tylko Ziemia ze zwyczajowego macierzyństwa w macierzyństwo świadome przejdzie. To i roślina to czuje, i ptak, i źwierzę jakie większe. No to i człowiek. A jak człowiek w ogóle – to i ja nieskromnie dołączę. Z wiosną – ilość zachowań nieodpowiedzialnych tak w przyrodzie rośnie, że uzasadniona obawa o przyszłość przyrody powstaje. To nie trwa długo. Na szczęście. Potem przyroda stabilizuje się. Wszystko wraca do normy. A taka botaniczna norma to czterotakt- kwitnienie, zapylanie, owoc, powidła. U gatunków wyższych niż botaniczne, choć tak naprawdę niewiele wyższych - ów czterotakt jest jakże podobny. Choć pozory „wyższości” są do końca zachowane. Ale w te przedwiośniane dni powstaje jakby nowy gatunek, taki jakby kwiat jednej mocy.
Tak- MOCY. Taki Wiośniak Naiwny (gupotic vulgaris). Ach, myśli sobie taki kwiatek jeden z drugim- wyprysnę im tu jakim fioletem fioletowym albo jakim żółtym takim, że oni się zdziwią, że jest taki żółty. Zielonym się trochę owinę, bo ciepło, kurcze, nie jest, ale wyprysnę. Pewnie, że mnie może jeszcze jaka resztka mrozu ściąć. Albo mnie za przeproszeniem, wygrabią na fali tych ich porządków wiosennych. Ale wyprysnę. Co się nabędę, niechby chwilowo, to się nabędę. To moje. Prawdopodobieństwo, że kwiaty myślą- nie jest zbyt duże. Jeśli nawet trochę myślą, to na przedwiośniu, o przedwiośniu, wobec przedwiośnia – rezygnują z tego. I chwała im za to. Bo jak to dobrze jest popatrzeć, poczuć wszystkimi zmysłami, że są na świecie rzeczy, o których się nie śniło myślącym. Człowiek, przez owe do myślenia przyzwyczajenie doprowadził się do sytuacji usilnego utrzymywania, chwiejnej, ale jednak równowagi – między Marzeniem a Marznieniem. Marznieniem – chodzi o zmarzlinę, tundrę jaka powstaje w każdym z nas. Trochę przez myślenie. Trochę przez konwenans, obyczaj, zwyczaj, prawo. Przez wszystko to. Ale właściwie przez myślenie o tym. I dlatego Przedwiośnie- ten Festiwal Bezmyślności – tak potrzebny. Bo pokazuje, że oprócz tego” kim jesteśmy”, „jacy jesteśmy”, „na co jesteśmy” - jest jeszcze, także wiele w nas..

— Andrzej Poniedzielski, Jak trwoga…
W rankingu wszystkich emocji […] nienawiść była tuż za pożądaniem i przed pragnieniem zemsty. 
Pożądałeś mnie, to pewne. 
Teraz mam szansę na Twoją nienawiść. 
Przypuszczam, że obudzę w Tobie także pragnienie zemsty. 
Mam więc szansę na trzy największe kawałki tortu i na to, że nigdy mnie nie zapomnisz.
— JLW
9589 b8b3 500
Reposted byzielonomikimoto
- To idźmy dalej. Mówić o zdradzie?

- Nie. Kiedyś dałem taki wywiad i oburzeni katolicy pisali do „Charakterów”, że przecież prawda nas wyzwoli. No więc uważam, że mówienie o zdradzie, zwłaszcza spontaniczne i na ochotnika, jest głupie. Nie znam danych, które by pokazywały, że z tego może wyniknąć coś dobrego. Za to znam wiele przypadków, że to zdewastowało związek i pozostawiło ludzi w niesprawiedliwym zranieniu. I jeżeli ktoś ma przekonanie, że w ten sposób się do partnera zbliżył, oczyścił atmosferę, zachował się tak uczciwie – to coś mi tu zgrzyta. Lepiej niech ktoś tę energię skieruje na zadbanie, żeby już nie zdradzać. Jeżeli żałuje prawdziwie, to niech odpokutuje także w ten sposób, że ma się zamknąć i sam mierzyć z ciężarem własnej zdrady.
— Bogdan de Barbaro w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim, "Kochaj wystarczająco dobrze"
Reposted fromcudoku cudoku
Kiedyś jeden znajomy [Czech] zapytał: powiedz, za czym wy, Polacy, tak gonicie? Ciągle szybciej, więcej, ciągle nie na swoim miejscu. Zacytował mi nawet Balzaka, ponoć powiedział to czy napisał, że jeśli pokazać Polakowi przepaść, to skoczy w nią od razu. I coś w tym jest, że my tak strasznie nerwowo szukamy… świętego spokoju.
— M. Szczygieł
Reposted byzielono zielono
7854 4fd9 500
3681 0533
Reposted bywalkthemoonottaktrue-lovePicki91blackcatagainnewlifezielonooxytocinlenifcablackdramazwariowalamindestructiablefantasmagoryczniejustmine
"Przeklęta chwila, w której doszłam do przekonania, że niewiele jest spraw, na których by mi tak zależało, jak na nim."
Agnieszka Osiecka
Reposted byzielonolenifcamikrokosmos

Bynajmniej

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu
choćby najbardziej pobieżnym,
że się spotkali pan ten i pani
w pociągu dalekobieżnym.
Ona - na pozór - duży intelekt,
on - może trochę mniej.
Ona z tych, co to pragną zbyt wiele,
on szeptał jej:

Za kim to, choć go przedtem nie znałem
przez tłoczny peron się przepychałem?
Za panią, bynajmniej za panią...
Przez kogo płonę i zbaczam z trasy,
czyniąc dopłatę do pierwszej klasy?
Przez panią, bynajmniej przez panią!

Byłem jak wagon na ślepym torze,
pani zaś cichą stać mi się może
przystanią, bynajmniej przystanią.
Mówię jak czuję, mówię jak muszę,
gdzie pani każe - tam z chęcią ruszę
za panią, bynajmniej za panią!

Ta pani tego pana niszczyła
przez cztery stacje co najmniej.
Zwłaszcza złośliwie zaś wyszydziła
użycie słowa "bynajmniej".
A on - on w końcu nie był zbyt tępy,
cokolwiek przygasł - to fakt,
ale ogromne zrobił postępy,
mówiąc jej tak:

Człowiek czasami serce otworzy,
Kto go zrozumie? Kto mu pomoże?
Nie pani, bynajmniej nie pani...
I kto nie patrząc na tę zdania składnię
dojrzy, co człowiek ma w sercu na dnie?
Nie pani, bynajmniej nie pani...

U pani, proszę pani, w życiu wszystko jest proste:
myśli są trzeźwe, słowa są ostre
i ranią, cholernie mnie ranią!
I wiem, że jeśli szczęście dogonię,
w cichej przystani się kiedyś schronię,
to nie z panią, bynajmniej nie z panią...

Trudno nie wspomnieć w opowiadaniu,
które jest prawie skończone,
że gdy rozstali się ten pan z panią,
szedłem za nimi peronem.
I wtedy tego, co się zatliło
i uleciało gdzieś w dal,
przez małą chwilę mi się zrobiło
bynajmniej żal...

Wojciech Młynarski
Reposted fromcudoku cudoku
- Świat się wtedy Pani nie załamał?
- Załamał kompletnie. Ale człowiek trochę te ruiny przydepcze i ruszy dalej.
— Joanna Chmielewska w ,,W roli głównej''
Reposted fromaynis aynis viacudoku cudoku
Można powiedzieć wszechświatowi: To nieuczciwe. A wszechświat odpowie zapewne: Nie? A to przepraszam.
— Pratchett
Reposted fromteaholic teaholic viacudoku cudoku
3656 8473
Reposted fromdelain delain viakyte kyte
Pismo 


Wiedz, że nie pragnę ciebie uwięzić. 
Ani mi na to pycha pozwala, 
ani czas... 
(Chcesz - 
dla wygody nazwiemy go Bogiem). 
Znam też nieradość z więziennej tresury, 
kiedy z owczarka owcę czynimy. 
Zatem nie pragnę. 
A jednak korci odwieczny handelek, 
wymiana witamin między istotami. 
Daj mi więc pióro, 
gdybyś był ptakiem, 
zadaj mi ranę, 
jeśli się zwilczysz, 
oszczędź mi prawdy, 
choć skamlę o nią, 
skąp obecności, 
skoro tak trzeba, 
zawieś koronę nad moją głową, 
daj mi pół piekła 
i ćwiartkę nieba. 

Agnieszka Osiecka
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.
(PRO)
No Soup for you

Don't be the product, buy the product!

close
YES, I want to SOUP ●UP for ...