Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

jest jeszcze, także wiele w nas..

Niech no tylko Słońce, trochę zacznie się odwdzięczać za to, że cały układ planet nazwaliśmy słonecznym. Niech no tylko Ziemia ze zwyczajowego macierzyństwa w macierzyństwo świadome przejdzie. To i roślina to czuje, i ptak, i źwierzę jakie większe. No to i człowiek. A jak człowiek w ogóle – to i ja nieskromnie dołączę. Z wiosną – ilość zachowań nieodpowiedzialnych tak w przyrodzie rośnie, że uzasadniona obawa o przyszłość przyrody powstaje. To nie trwa długo. Na szczęście. Potem przyroda stabilizuje się. Wszystko wraca do normy. A taka botaniczna norma to czterotakt- kwitnienie, zapylanie, owoc, powidła. U gatunków wyższych niż botaniczne, choć tak naprawdę niewiele wyższych - ów czterotakt jest jakże podobny. Choć pozory „wyższości” są do końca zachowane. Ale w te przedwiośniane dni powstaje jakby nowy gatunek, taki jakby kwiat jednej mocy.
Tak- MOCY. Taki Wiośniak Naiwny (gupotic vulgaris). Ach, myśli sobie taki kwiatek jeden z drugim- wyprysnę im tu jakim fioletem fioletowym albo jakim żółtym takim, że oni się zdziwią, że jest taki żółty. Zielonym się trochę owinę, bo ciepło, kurcze, nie jest, ale wyprysnę. Pewnie, że mnie może jeszcze jaka resztka mrozu ściąć. Albo mnie za przeproszeniem, wygrabią na fali tych ich porządków wiosennych. Ale wyprysnę. Co się nabędę, niechby chwilowo, to się nabędę. To moje. Prawdopodobieństwo, że kwiaty myślą- nie jest zbyt duże. Jeśli nawet trochę myślą, to na przedwiośniu, o przedwiośniu, wobec przedwiośnia – rezygnują z tego. I chwała im za to. Bo jak to dobrze jest popatrzeć, poczuć wszystkimi zmysłami, że są na świecie rzeczy, o których się nie śniło myślącym. Człowiek, przez owe do myślenia przyzwyczajenie doprowadził się do sytuacji usilnego utrzymywania, chwiejnej, ale jednak równowagi – między Marzeniem a Marznieniem. Marznieniem – chodzi o zmarzlinę, tundrę jaka powstaje w każdym z nas. Trochę przez myślenie. Trochę przez konwenans, obyczaj, zwyczaj, prawo. Przez wszystko to. Ale właściwie przez myślenie o tym. I dlatego Przedwiośnie- ten Festiwal Bezmyślności – tak potrzebny. Bo pokazuje, że oprócz tego” kim jesteśmy”, „jacy jesteśmy”, „na co jesteśmy” - jest jeszcze, także wiele w nas..

— Andrzej Poniedzielski, Jak trwoga…

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl